Ozdobne donice ze starych konewek
Wiosna w pełni i prace w ogrodzie również. Lubię otaczać się kwiatami, więc uważam, że nigdy ich za wiele. Od znajomych dostałem dwie stare i zużyte konewki. Wymyśliłam, że przerobie je na ozdobne donice do kwiatów.
Prace rozpoczęłam od wizyty w Castoramie i zakupu potrzebnych rzeczy (farby, pędzle, papier ścierny i taśma malarska).
Zanim przystąpiłam do upiększania konewek wyszlifowałam ich powierzchnie papierem ściernym. Po oczyszczeniu konewki prezentowały się już trochę lepiej, zobaczcie sami.
Następnie zabrałam się do malowania. Skorzystałam z emalii szybkoschnącej półmatowej. Farba bardzo łatwo się rozprowadza, przyjemnie pachnie, szybko schnie i pędzel można umyć w wodzie. Zanim nałożyłam farbę na wszystkie elementy, już ponownie mogłam malować kolejną warstwę. W sumie konewki malowałam trzykrotnie.
Kiedy uznałam, że uzyskany kolor jest odpowiedni i wszystkie powierzchnie są suche przystąpiłam do ozdabiania konewek - w moim przypadku miały być to paski. Za pomocą taśmy malarskiej wyznaczyłam miejsca do pomalowania inną farbą.
Wyznaczone w ten sposób miejsca pomalowałam dwukrotnie zieloną emalią.
Gdy farba ponownie wyschła, delikatnie zdjęłam taśmę malarską i uzyskałam taki efekt.
Na koniec pozostało tylko napełnić konewki ziemią, posadzić kwiaty i ustawić przygotowane donice w miejscu, gdzie będą zdobić i cieszyć oczy:)
Na koniec resztkę farby zużyłam do odświeżenia koszyków wiklinowych, które używałam w poprzednich sezonach jako osłonki do kwiatów. Teraz nadal je używam, do tego znów wyglądają jak nowe i pasują do konewek.
Na koniec resztkę farby zużyłam do odświeżenia koszyków wiklinowych, które używałam w poprzednich sezonach jako osłonki do kwiatów. Teraz nadal je używam, do tego znów wyglądają jak nowe i pasują do konewek.
Komentarze
Prześlij komentarz