Kurki złotopiórki
"Miała babcia kurkę,
kurkę złotopiórkę,
wesołą kokoszkę,
zwariowaną troszkę...."
To fragment wiersza Juliana Tuwima pt. "W aeroplanie". Jak moje dziewczynki były małe dość często im czytałam ten utwór. Teraz jak patrzę na te moje kurki, które sama zrobiłam, to mi się przypomina szalona kurka w samolocie. Choć moje kurki nie są zwariowane, ale ja raczej tak, bo powstał mi cały kurnik. Teraz gdziekolwiek spojrzę widzę siedzącą kurkę. Szkoda, że nie naniosą mi jajek na święta:)
Do wykonania moich kurek złotopiórek potrzebne były:
- wełna na tułów kurki - u mnie w dwóch kolorach - szarym i złotawym,
- wełna na grzebień kurki w kolorze czerwonym,
- wełna na dzióbek w kolorze pomarańczowym,
- wełna na oczka w kolorze czarnym,
- szydełko,
- igła z dużym oczkiem,
- wata do wypełnienia.
- na szydełku oczkiem ścisłym robiłam prostokąt o wymiarach 20 cm na 10 cm,
- tak powstały prostokąt składałam na pół i zszywałam z dwóch stron,
- następnie czerwoną i pomarańczową wełną robiłam grzebień i dzióbek kurki oraz wszywałam oczka czarną wełną,
- na koniec wypełniałam kurkę watą i zszywałam ostatni bok.
A to efekt końcowy:
I jeszcze kilka inspiracji na inne kurki złotopiórki:
- kurki wielkanocne na zawieszkach wykonane z bawełny oraz filcu,
- komplet - duża kurka i trzy małe,
- kurki wielkanocne szydełkowe.


Komentarze
Prześlij komentarz